środa, 11 października 2017

Spinner - jak to działa? - Wydawnictwo Egmont

Szał na Fidget Spinner miał swoje BUM około 3 miesięcy temu. Pojawił się on nagle i trwa cały czas ;) Będąc w szkole miałam możliwość uczestniczyć w emocjach i przeżyciach jakie towarzyszyły dzieciakom podczas używania spinnerów, a następnie przeniosło się to i do naszego domu ;)

Nic więc dziwnego, że idąc z duchem czasu również Wydawnictwo Egmont postanowiło przyłączyć się do pasji Spinnerowiczów wydając książkę - Spinner - jak to działa?


Książka zawiera nie tylko historię powstania fidget spinnera, ale również wiele ciekawostek na jego temat, no i oczywiście mnóstwo porad i instrukcji jak nauczyć się nim posługiwać. Ba! Nawet więcej - pokazuje też, w jaki sposób opanować mistrzowskie triki!


Obroty...


Utrzymanie spinnera na kolanie...

A nawet czole czy nosie...


Co tam jeden spinner!!! Można nauczyć kręcić się od razu trzema!!!

Oprócz tego książka pobudza kreatywność działania i tworzenia spinnerowkich działań plastycznych ;)



Dodatkowo zagadki do rozwiązania i mnóstwo naklejek, którymi można ozdobić swoje spinnery stanowią podłoże kolejnych kreatywnych działań ;)

Wiedzieliście, że taka książka istnieje?

Ja jetem nią mile zaskoczona ;)

A Wy co o niej sądzicie???

Kasia

wtorek, 10 października 2017

Nowości kosmetyczne

Kochani,

Po raz kolejny chciałabym pokazać Wam nowości kosmetyczne ;)

Bez zbędnych słów zaczynajmy ;)

Rozpocznę od kolejnej nowości od marki Nivea. W tym miesiącu mam możliwość testować pielęgnujący dwufazowy płyn do demakijażu oczu.



Kolejną nowością jest szampon New Anna Cosmetics. Tej marki jeszcze nie znam i dlatego tym bardziej jestem ciekawa tego kosmetyku.



Kolejna paczuszka, to nowości od Maroko Sklep. 



W moim posiadaniu znalazł się naturalny dwufazowy płyn różany do demakijażu oczu i twarzy



Woda różana do twarzy i ciała



oraz olej arganowy.



Na koniec garść żeli pod prysznic Isana.




Życzę Wam cudownego popołudnia ;)

Kasia

poniedziałek, 9 października 2017

Delikatny olejek do higieny intymnej - Lactacyd Precious Oil

Pamiętacie jak zachwycałam się piękną przesyłką, którą otrzymałam z produktami Lactacyd? Jeśli jeszcze nie widzieliście, to odsyłam Was do tego postu, w którym prezentuje jej zawartość ;)

Dzisiaj natomiast chciałabym opowiedzieć Wam, jak sprawdził się u mnie ten kosmetyk. 



Marka Lactacyd jest mi znana już od dobrych kilku lat. Pamiętam, jak będąc w ciąży zaufaniem obdarowałam właśnie tę firmę, a i po często wracałam do płynu do higieny intymnej. Jednak delikatny olejek  miałam możliwość poznać właśnie teraz ;) Czuję się tym bardziej wyróżniona, ponieważ jest to pierwszy i jedyny olejek do higieny intymnej na polskim rynku ;)



W wygodnej 200 ml buteleczce został zamknięty złoty olejek pełen drogocennych składników m.in. olej sojowy, olej z nasion słonecznika, pantenol, Witaminę E oraz kwas mlekowy. Jego skład jest prosty, krótki, bez SLS, czy parabenów itp.



Po pierwszym użyciu mogłam stwierdzić, że czegoś tak świetnego dawno nie miałam ;) Nie zachwalam już walorów zapachowych - które są obłędne i unoszą się po całej łazience, czy też aksamitnej konsystencji olejku, która po zetknięciu z  wodą zmienia formułę na delikatną biała piankę. Olejek perfekcyjnie nawilża i daje uczucie nieziemskiej delikatności i gładkości. 

W sposób bardzo skuteczny oczyszcza skórę i daje poczucie komfortu i świeżości przez wiele godzin. Powiem Wam szczerze, że pielęgnacja tym olejkiem odbiega od znanych mi dotąd sposobów pielęgnacji. ż czymś tak aksamitnym, a przy tym skutecznym nie miałam do tej pory do czynienia.

Musicie spróbować, żeby zrozumieć i poczuć różnicę, bo naprawdę ten kosmetyk jest tego wart.

A czy Wy już poznałyście się z tym cudeńkiem?

Kasia

niedziela, 8 października 2017

Box kosmetyczny od Naturaorganika.pl

Kochani,

To niedzielne popołudnie spędzam z gorącą herbatą w dłoni, otulającym mnie zapachem świecy i piękną przesyłką, którą otrzymałam od Naturaorganika.pl

Jestem tak zauroczona tą przesyłką, że postanowiłam Wam ją tutaj pokazać ;)

Otwierając pudełeczko moim oczom ukazał się taki widok ;) Wszystko zachowane w naturalnym i ekologicznym designie ;) 

A co znajdowało się w środku??

ECOLAB kula kąpielowa - Jojoba & żurawina




ORGANIC SHOP - Piana do kąpieli JAGODOWA 500ml





oraz mnóstwo próbek i próbeczek  ;)



Bardzo rozczuliły mnie też dodatki podkładka - która już znalazła swoje miejsce i ekologiczne sezamki z nasionami konopi ;)


Na koniec zapraszam Was do sklepu Naturaorganika.pl, gdzie możecie skorzystać z kodu rabatowego, który udostępniam Wam poniżej ;)


Życzę Wam szczęśliwego wieczoru, a ja dalej rozkoszuję się zawartością przesyłki i zabieram zaraz swoje nowe umilacze do kąpieli ;)

Kasia

piątek, 6 października 2017

Nowości kosmetyczne - Lirene

Kochani,

Nadszedł czas, aby pokazać Wam cudowną przesyłkę, która do mnie dotarła i sprawiła mi wiele radości w ten ostatnio dosyć skomplikowany czas.

Nie zwlekając już dłużej zabieram się  za otwieranie ;)



Marka Lirene zachwyca pięknymi przesyłkami. A co tym razem znajdowało się w środku?



Zestaw cudownie zapakowanych maseczek prezentuje się pięknie! Prawda?

To teraz przyjrzyjmy się im bliżej...

Peeling enzymatyczny i Bogata maska ujędrniająca ze złotą algą.



Rozświetlająca maska napinająca, Micropeeling wygładzający i Witaminowa maska ultra nawilżająca.



Migdałowy zabieg ujędrniający z elastyną morską oraz Hialuronowy zabieg wypełniająco - liftingującu



Mineralny zabieg oczyszczający z zieloną glinką oraz Glinkowa maska głęboko oczyszczająca



Regenerująca maska z olejkiem rozmarynowym i Napinająca maska z 24k złotem i perłą



Rewitalizująca maska z witaminą C oraz Algowa maska głęboko nawilżająca



I jak podoba Wam się zawartość mojej paczki - niespodzianki?

Ja jestem zachwycona ;)

Całuski 

Kasia

sobota, 23 września 2017

Nowości kosmetyczne

Kochani,

Mimo tego, że pogoda nas nie rozpieszcza i z gorączką zasiadłam, aby napisać do Was kilka słów chciałabym podzielić się z Wami porcją nowości od marki Nivea.



Pierwsza paczuszka, to nowości, które już testuję od 2 tygodni i już niebawem opowiem o nich więcej, a są to...



Krem na dzień, żel - krem na noc i 1 minutowa maska.



Oprócz tego otrzymałam też przesyłkę - niespodziankę ;)



A w niej znane mi już i lubiane kosmetyki ;)



Dalej kilka próbek do testowania od ONmacabim.



I na koniec śliczne mydełko prosto z serca Grecji ;)



A jak u Was ze zdrowiem? Po takich uroczych niespodziankach człowiek się od razu lepiej czuje ;)

Szczęśliwej i zdrowej niedzieli ;)

Kasia

środa, 20 września 2017

Niespodzianka kosmetyczna - openbox Lactacyd

Kiedy kurier zapukał do drzwi, nie miałam zielonego pojęcia co takiego do mnie dotarło... Sama uwielbiam niespodzianki, więc serducho od razu zaczęło mocniej bić, a na ustach pojawił się uśmiech ;) Zajrzymy razem co tam w środku się znajduje?


Samo pudełko wygląda cudownie ;) A po otwarciu wieczka moim oczom ukazał się taki widok ;)



Pewno będę się powtarzać, ale tak cudownie zapakowane przesyłki cieszą jeszcze bardziej ;) Ogromnie doceniam pracę włożoną w pomysłowość i dbałość o takie elementy ;)



W środku znalazły się produkty marki Lactacyd. Ja jestem wierna tej firmie już od dobrych kilku lat, gdy ratowały mnie w przeróżnych sytuacjach - zwłaszcza w ciąży ;)

Teraz mam zaszczyt przetestować nowość, a jest nim delikatny olejek do higieny intymnej.




Jestem zauroczona tą paczuszką ;) Bardzo serdecznie dziękuję za tak miłą niespodziankę ;) Od razu zabieram się za testowanie ;)

Całuski ;)

Kasia

wtorek, 19 września 2017

Naturalny demakijaż z Biolaven - Stragan Zdrowia

Dzisiaj nadszedł czas, abym opowiedziała Wam o dwóch produktach do demakijażu cery, które już od dawna chciałam wypróbować. 

Marka Biolaven zachwyca już od dłuższego czasu, jednakże dopiero teraz miałam sposobność przetestować ich kosmetyki. Na stronie Stragan Zdrowia znajdziecie wiele ciekawych kosmetyków naturalnych. Mnie zainteresowały produkty od Biolaven i to właśnie im dedykuję dzisiejszy wpis.


Dokładne oczyszczenie skóry jest dla mnie priorytetem! Od pewnego czasu mam już wypracowany rytuał, który sprawdza się u mnie doskonale! Jego pierwszym elementem jest wstępny demakijaż i w tym celu używam płynu micelarnego. Przyznam się Wam szczerze, że jestem uzależniona od tego produktu ;) Obecnie stosuję płyn micelarny Biolaven, który pozwala usunąć nawet wodoodporny makijaż twarzy i oczu. Składniki nawilżające i łagodzące zapobiegają wysuszeniu i koją podrażnioną skórę. Olejek eteryczny z lawendy, symbol Prowansji, znany jest ze swoich relaksujących właściwości. 



Płyn zamknięty w 200 ml plastikowej buteleczce zachwyca swoją prostotą i przepięknym designem. Przemawia on do mnie w 100 %. Po otwarciu wyczuwalny jest naturalny aromat lawendy w połączeniu z nutą winogron. Już po pierwszym użyciu byłam zauroczona tym produktem, gdyż moja cera dzięki niemu jest doskonale oczyszczona i odświeżona. Zmywa makijaż już za pierwszym pociągnięciem nasączonego płynem wacika. Radzi sobie bardzo dobrze nawet z wodoodpornym makijażem. Dodatkowo uczucie świeżości i czystości po jego zastosowaniu potęguje mój zachwyt!


Wspaniałe jest również to, że ma on bardzo pozytywny wpływ na moją cerę. Zauważyłam znaczną poprawę kondycji mojej skóry, która stała się wygładzona i odświeżona. Jestem wręcz zauroczona tym kosmetykiem i polecam Wam go z całego serca!

W duecie wspólnie z płynem micelarnym stosuję żel do mycia twarzy, który zamknięty jest w 150 ml opakowaniu z praktycznym dozownikiem w formie pompki. 


Jego konsystencja jest stosunkowo rzadka i przeźroczysta, a zapach subtelny i ziołowy. Podczas użytkowania ten kosmetyk sprawdził się u mnie fenomenalnie. Po wstępnym demakijażu cery płynem micelarnym, to w jego "rękach" spoczął zaszczytny cel perfekcyjnego oczyszczenia skóry. I nie mam tutaj mu niczego do zarzucenia. Naturalny skład sprawia, że produkt nie pieni się, ani nie podrażnia oczu. Świetnie oczyszcza cerę pozostawiając ją odświeżoną i pełną witalności. 


Zarówno jeden jak i drugi produkt sprawił, że moja cera jest nieskazitelnie czysta, odświeżona i po prostu zdrowa ;)

Jestem pod wrażeniem tych kosmetyków i cieszę się, że sprostały moim dosyć wygórowanym wymaganiom ;)

A jakie kosmetyki u Was się sprawdzają?

Kasia